Rebound czy Reverse diet, czyli co po redukcji? Cz.1

Bardzo często spotykanym ostatnio problemem nie jest jakby się mogło wydawać przeprowadzenie odpowiedniej redukcji tkanki tłuszczowej,
a problem pojawia się w momencie kiedy już osiągniemy upragnioną sylwetkę. Pojawia się pytanie, co dalej, co teraz? Jak wyjść ze stanu kiedy przez długi okres czasu przebywaliśmy na głębokim deficycie kalorycznym a teraz chcemy przejść w etap budowy masy mięśniowej zachowując jednak przy tym estetyczną sylwetkę na którą tak ciężko pracowaliśmy.

Planując masę można wybrać wiele dróg ale dwie z nich są zdecydowanie skraje wobec siebie. Możemy stopniowo dokładać kcal z tygodnia na tydzień i cierpliwie rozkręcać metabolizm (Reverse Diet) lub zgodnie z tematem dzisiejszego wpisu od razu z dnia na dzień wskoczyć na wysokie kalorie, taki sposób nosi nazwę Rebound Diet.

Jak sama nazwa wskazuje „Rebound” z angielskiego „odbicie”, jest totalnym przeciwieństwem Reverse diet. W tej opcji praktycznie z dnia na dzień przechodzimy na wyższą ilość spożywanych kalorii oraz obcinamy aktywność cardio. Przykładowo jeśli kończyliśmy okres redukcji spożywając w granicach 200g białka, 200g węglowodanów oraz 50g tł (wartości te są tutaj czysto przykładowe na potrzeby artykułu, przy osobie ważącej około 85kg) to w momencie rozpoczęcia „odbicia” nasza kaloryka może oscylować w granicach 200g białka, 300g ww oraz 70g tł. Jak widać dołożyliśmy znacznie bo aż 50% z poprzedniej sumy węglowodanów oraz częściowo podnieśliśmy wartość tłuszczy.  Dlaczego w ten sposób? Ponieważ po dobrze przeprowadzonej redukcji, nasza wrażliwość insulinowa powinna być na bardzo dobrym poziomie, więc jest to idealny moment by „dorzucić” węglowodanów za co na pewno odwdzięczy się nam nasz organizm. Wartość tłuszczy również możemy nieznacznie podwyższyć, dokładając zdrowych tłuszczy w postaci np. awokado, oleju lnianego czy tłustego mięsa lub ryby (stek wołowy/ łosoś). Pozwoli to na szybszy powrót gospodarki hormonalnej do normy, nasz mózg zacznie lepiej również pracować oraz zwiększy się poziom nasycenia po posiłku, ponieważ to właśnie dzięki dodaniu nawet niewielkiej ilości tłuszczy nasz organizm będzie trawił posiłki nieco dłużej.

Redukcja sama w sobie niestety nie jest najzdrowszym stanem w którym przebywa nasz organizm. Często niedobór witamin i minerałów, wynikający z coraz to mniejszych ilości jedzenia bywa problemem który wyjaławia nasz organizm. Właśnie dzięki szybkiemu zwiększeniu ilości spożywanych kalorii dostarczanych z dobrej jakości pożywienia (tutaj ten element ma bardzo istotne znaczenie! Dobrej jakości!) nasz organizm chłonie wszystko jak przysłowiowa gąbka. Maksymalnie wykorzystując wszystkie kalorie odpłaci się nam lepszym samopoczuciem, większą energią do życia oraz na treningach i oczywiście tym na czym najbardziej nam zależy czyli przyrostach czystej masy mięśniowej! Należy tutaj jednak raz jeszcze podkreślić, że gwałtowne zwiększenie kcal nie polega na jedzeniu wszystkiego co wpadnie nam w ręce! Organizm ze stanu katabolicznego, ze stanu długiego przebywania w deficycie kalorii przełącza się natychmiast na tryb silnie anaboliczny, więc im lepszej jakości „paliwo” dostarczymy do naszych komórek, tym lepiej je wykorzysta. Czyli po raz kolejny dochodzimy do wniosku, że jedzenie ma znaczenie!

Efekty zwiększonej kaloryczności diety będą szybko widoczne. Znaczna odbudowa glikogenu w mięśniach, które stają się pełniejsze, bardziej nabite i pękate oraz duży skok energii na treningach i w codziennym funkcjonowaniu. Jednak nie może być aż tak pięknie i różowo. Zatem jakie są minusy? Minusem takiego systemu jest fakt, że z pewnością nie unikniemy retencji wody podskórnej. Ponadto nasz organizm będzie chciał zmagazynować co nieco dostarczonych kalorii w obawie przed kolejnym deficytem. Suchość sylwetki, bardzo niski poziom bf to coś co z czasem zacznie powoli zanikać jednakże tutaj należy mieć również na uwadze nasze zdrowie oraz kwestię balansu i równowagi gospodarki hormonalnej. Przebywanie przez 365 dni w roku w deficycie kcal i na niskim poziomie bf jest po prostu szkodliwe dla zdrowia. Jednakże osobiście uważam, ze przeprowadzony z głową i w odpowiednim momencie Rebound może mieć naprawdę wiele korzyści i jest to bardzo dobra opcja na wyjście z deficytu kalorycznego i początek budowy masy mięśniowej oraz poprawy sylwetki.

Czy Rebound będzie dobry dla każdego? Nie. Jak wiemy, kwestie odżywiania, podejścia są bardzo indywidualne i u jednej osoby sprawdzi się on w 100% a u kogoś innego zdecydowanie lepszą opcją będzie stopniowe zwiększanie kalorii w sposób wolniejszy i umiarkowany czyli tzw. Reverse Diet. Ale o tym już w kolejnej części artykułu.

Dodaj komentarz