Sergio Oliva

Sergio Oliva – Mit

Sergio „Mit” Oliva urodził się 4 lipca 1941 roku na Kubie. Jego rodzina należała do klasy robotniczej, co zresztą pchnęło go w kierunku sportu. Naturalne predyspozycje Olivy, czyli świetne połączenie siły, szybkości i elastyczności, zapewniły mu wysokie wyniki w konkursach organizowanych przez państwo. Szybko przekonał się co go interesuje najbardziej – podnoszenie ciężarów. W tej dziedzinie przeszedł na zawodowstwo i błyskawicznie stał się mistrzem w swojej ojczyźnie. Na konkursach zawsze sięgał po złoto. Jego konkurenci mogli jedynie walczyć między sobą o srebro.

Sergio OlivaSergio zawsze wierzył we własną niezależność. Zawsze chciał robić to co kochał. Chciał być wolny i móc decydować o swoim własnym życiu. Dlatego też pragnął się wyrwać z klasy w której się urodził. Nie chciał, by cokolwiek narzucało mu sposób życia. To właśnie przez wiarę w niezależność musiał opuścić Kubę. W 1959 roku władzę przejął Fidel Castro, a ojczyzna Olivy przestała popierać te cechy, które Sergio tak cenił. Zmiana u władzy była momentem przełomu. Mit postanowił opuścić Kubę, ale potrzebował ku temu właściwej okazji. Ta nadarzyła się gdy Sergio miał 21 lat. Jako jeden z reprezentantów Kuby wziął udział w zawodach organizowanych w Kingston na Jamajce – Central American and Caribbean Games. Tam udało mu się uzyskać azyl polityczny i ponownie odzyskać ukochaną niezależność.Sergio Oliva

Na rodzinnej wyspie Boba Marleya nie zabawił zbyt długo. Szybko przeniósł się do Miami w USA. Tam jego kariera sportowa nieco przystopowała, co zmusiło go do brania dorywczych prac. Zajmował się między innymi rozładunkiem samochodów ciężarowych, co zapewne mógł potraktować jako kolejne treningi. W 1963 roku przeniósł się do Chicago, tam wszystko wróciło na właściwe tory. Sergio Oliva poznał Boba Gajde, który wprowadził 22-letniego sztangistę w arkana kulturystyki. Naturalne predyspozycje Kubańczyka, oraz jego oddanie, pozwoliły mu osiągnąć imponującą muskulaturę, co błyskawicznie zaowocowało tytułem Mr. Young Chicagoland. Nikt jeszcze nie podejrzewał, że Sergio zmieni oblicze kulturystyki i pchnie ją na tory, na których trwa do dziś.

W 1966 roku Sergio Oliva stał się zawodowym kulturystą pod skrzydłami IFBB (International Federation of BobyBuilding and Fitness, czyli Międzynarodowa Federacja Kulturystyki i Fitnesu) co zaowocowało pasmem sukcesów – w 1966 roku zdobył tytuł Mr. World, w 1967 Mr. Universe, a w 1967 roku Mr. Olympia. Ostatni tytuł obronił trzykrotnie, udowadniając, że jest jedynym Panem na Olimpie. Ostatni raz obronił go w 1969 roku. W tym też roku pojawił się jedyny, który mógł z nim konkurować – Arnold Schwarzenegger. Austriak walczył dzielnie, ale ostatecznie uległ Mitowi i zajął drugie miejsce. Rok później Arnold udowodnił, że umie uczyć się na błędach. W 1970 roku Sergio Oliva przegrał, a tytuł Mr. Olympia przypadł przyszłemu Terminatorowi. Czy to zniechęciło Kubańczyka? Nie. Rzucił się w wir ćwiczeń i ponownie rzucił rękawicę Arnoldowi w 1972 roku. Sergio nigdy wcześniej nie miał tak doskonałej formy, a jednak zajął drugie miejsce. Schwarzenegger strącił go z Olimpu i nie pozwolił na niego powrócić. To był za duży cios dla Olivy, który uznał swoją porażkę za niesprawiedliwą i krzywdzącą. Odszedł z IFBB i na dwanaście lat zniknął z zawodowej sceny kulturystycznej. Został policjantem i założył rodzinę. Wszystko wskazywało na to, że jego kariera kulturysty została zakończona.

Sergio OlivaNie da się jednak ignorować zewu Olimpu. Sergio postanowił ponownie zawalczyć o najwyższą nagrodę. Wystąpił w konkursie w 1984 roku. To była niezwykła wieść dla jego fanów. Dodatkowo Sergio występował przeciwko zawodnikom, którzy uczyli się na jego przykładzie. Dla których był legendarnym idolem. Sergio walczył dzielnie, ale nie można wygrać z czasem. Ostatecznie uległ młodszym zawodnikom i zajął ósme miejsce. Postanowił zawalczyć o tytuł jeszcze raz w 1985 roku, ale wtedy tez przypadło mu ósme miejsce. Nie wygrał, ale sam jego powrót wstrząsnął światem kulturystyki. Olimp pozostał dla niego zamknięty, ale tąpnięcie było wyczuwalne na samym szczycie.

Mit zmarł 12 listopada w 2012 roku. Był przykładem dla wielu kulturystów. Był idolem dla legend. Zdobył bardzo liczne nagrody, ale ważniejszy od nich był jego wpływ na ten sport. Zmienił oblicze kulturystyki i robił to, co kochał.

Dodaj komentarz