Phil Heath

Phil Heath – Dar

Philip Jerod Heath urodził się 28 grudnia 1979 roku w Seattle. Był wysportowanym dzieciakiem z zamiłowaniem do rywalizacji i ciężkich ćwiczeń. Pierwszym sportem z jakim się związał była koszykówka. Trzeba przyznać, że radził sobie na boisku bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że trafił na studia ze stypendium sportowym. Trenował przez cały okres spędzony na uczelni studiując jednocześnie Administrację Biznesu i Informatykę.

Koniec studiów oznaczał również koniec koszykówki. Phil uznał, że w tym sporcie osiągnął już to co chciał. Pora była na zmianę, a nowym kierunkiem stała się kulturystyka. To dyscyplina, która idealnie do niego pasowała i karmiła jego zamiłowanie do ciężkich treningów, oraz potrzebę współzawodnictwa. Jako koszykarz jadał trzy posiłki dziennie, jako kulturysta jadał już ich siedem. Zmiana diety i ćwiczeń sprawiła, że w błyskawicznym tempie zmienił wagę z 85 kg na 97 kg. Przy okazji wyszło na jaw, że Heath ma bardzo niski procent tkanki tłuszczowej. Zupełnie jakby sama natura dawała mu znać, jaką ścieżkę w życiu powinien obrać. Phil zrozumiał wiadomość i podążył wyznaczoną drogą.

Karierę rozpoczął od zagarniania najwyższych nagród w konkursach organizowanych przez NPC (ang. National Physique Committee). W latach 2002 – 2005 jego konkurenci musieli zadowolić się co najwyżej drugim miejsce. Odetchnęli w 2006 roku, ponieważ Phil rozpoczął walkę o tytuły w zawodach organizowanych przez IFBB (ang. International Federation of BodyBuilding and Fitness) – tam zresztą również z biegu zgarnął pierwsze miejsce w konkursie IFBB Colorado Pro Show. Jedni kulturyści odetchnęli z ulgą, inni wstrzymali przerażeni oddech. I słusznie, ponieważ w końcu Phil Heath postanowił sięgnąć po sam Olimp. Tytuł Mr. Olympia zdobył w 2011 roku i utrzymał go do 2017 roku. Zdobył tytuł siedem razy pod rząd. Po tym jak zasiadł na tronie sześć razy rzucano mu wyzwanie i sześć razy miażdżył swoich przeciwników. Ale nawet bogowie na Olimpie nie trwają wiecznie. W 2018 roku po raz kolejny rzucono mu wyzwanie, lecz tym razem konkurent wdrapał się na sam szczyt i strącił z wysokości dotychczasowego Pana na Olimpie. Tym konkurentem, a zarazem nowym Mr. Olympia, okazał się Shawn Rhoden.

Phil Heath przegrał, ale dalej jest w doskonałej formie (wymiary: klatka – 137 cm, ramię – 56 cm, udo – 76 cm, łydka – 51 cm, pas – 74 cm, kark – 47 cm). Stracił Olimp, ale czy to oznacza, że się podda? Wątpię. Dar jest typem osoby, którą taka porażka może jedynie zmotywować. Ten rok należy do Rhodena. A przyszły? Któż to wie. Jedno jest pewne – na pewno jeszcze nie raz usłyszymy o Philu.

Dodaj komentarz